Powrot do bloga
2026-09-01

Wspomnienie lata. O malarstwie Karoliny Śwideckiej

Karolina Świdecka jest artystką niezwykle konsekwentną. Porusza się sprawnie w wykreowanym przez siebie świecie. Nostalgicznym, przepełnionym melancholią i oczekiwaniem, równocześnie niezwykle barwnym, estetycznym.

Zobacz dostępne obrazy Karoliny Śwideckiej

Zobacz dostępne prace w galerii Ale Sztuka! →

Urodziła się i tworzy w Krakowie, gdzie ukończyła z wyróżnieniem Akademię Sztuk Pięknych w 2001 roku w pracowni malarstwa prof. Adama Wsiołkowskiego i w pracowni rysunku prof. Janusza Orbitowskiego.

Od 2002 roku, we współpracy z Muzeum Historycznym Miasta Krakowa namalowała cykl 39 portretów ważnych dla Krakowa osobistości, m.in. Anny Dymnej, Grzegorza Turnaua, Czesława Miłosza, Jana Nowickiego, Krzysztofa Pendereckiego, Jerzego Treli, Anny Polony i Jana Kantego Pawluśkiewicza.

Z początku artystka portretowała ludzi by później zacząć tworzyć swoiste portrety miejsc. Jej malarstwo zaczęło skupiać się na pejzażach, melancholijnych pocztówkach z minionych wakacji. Artystka jest uważną obserwatorką, interesują ją pozornie banalne widoki, które, przefiltrowane przez jej wrażliwość, zamieniają się w opowieści o przemijaniu i ulotności chwili.

W cyklu prac “Bardzo długi lipiec” Karolina Świdecka portretuje wakacyjne ośrodki. Tytuł cyklu przywołuje dziecięce doświadczenie czasu, kiedy lipiec wydawał się rozciągać niemal bez końca. Z perspektywy dorosłego pozostało z niego zaledwie kilka obrazów.


Karolina Świdecka, Domek nr 4 – obraz olejny na płótnie
Karolina Świdecka, Domek nr 4

Artystka kadruje swoje obrazy niczym zdjęcia z prywatnego albumu. Upraszcza też formy jednocześnie posługując się mocnym, odrealnionym kolorem. Dekoracyjny rytm kompozycji wyznaczany przez pionowy rytm pni drzew, geometryczne bryły budynków i mocne kontury kontrastują z ciszą oraz bezruchem przedstawionych miejsc. Nie jest to krajobraz realistyczny, lecz jego obra zapisany w pamięci.
Karolina Świdecka, Liptowska Mara – obraz olejny na płótnie
Karolina Świdecka, Liptowska Mara
Nie są to współczesne hotele-molochy, lecz nieco dziś zapomniane domki wśród sosen, niedaleko nich znajdziemy nieco zardzewiałą bramkę do piłki nożnej. Jest i plac zabaw - metalowa huśtawka pokryta farbą olejną. Gdzieś tam niedaleko znajduje się zapewne stołówka z wywieszanym codziennie jadłospisem. Wszyscy tam byliśmy, my, urodzeni w Polsce ubiegłego wieku. 

Choć są to miejsca stworzone z myślą o wypoczynku, ludzie pojawiają się na obrazach rzadko. O ich obecności świadczą przede wszystkim pozostawione przedmioty: puste leżaki, huśtawki, bramki i światła rozwieszone między drzewami. Jest schyłek lata, letnicy już wyjechali, za rogiem czai się jesień. Zbliża się koniec beztroski i zabawy.